Termowizja sprawdza się w diagnostyce auta a tym samym jest pomocna w sprawdzeniu samochodu przed zakupem. Używam jej często bo to proste i skuteczne narzędzie.
Kamera termowizyjna służy mi do sprawdzenia czy jakiś element się nie przegrzewa lub jest nieszczelny. Zwracam więc uwagę na przegrzewające się tarcze, klocki, zaciski, łożyska, turbosprężarki, elementy elektryczne. Szukam nieszczelności w układzie klimatyzacji lub chłodzenia. Weryfikuję działanie wtryskiwaczy czy cewek zapłonowych obserwując kolektory.
Dzięki kamerze termowizyjnej ładnie widać nierównomierne nagrzewanie się tarcz i zacisków, co może świadczyć o zacinających się zaciskach lub zużytych klockach. Często obserwuje niedziałające wtryskiwacze lub niskie ciśnienie w cylindrach co skutkuje niższą temperaturą w porównaniu do prawidłowo działających cylindrów i inną temperaturą (kolorem) na wyświetlaczu gdy sprawdzam kolektor wydechowy. W rozrządach widać przegrzewanie się rolek i nadmierne obciążenie pasków napędowych. Widać też przegrzewające się przewody czy bezpieczniki. Wszelkie wycieki też dobrze widać.
W przypadku aut elektrycznych termowizją sprawdzam beterie, czy nie widać przegrzewających się ogniw w pakiecie baterii.
